Laptop nie odpalał, nie dawał oznak życia. Na obudowę przewróciła się szklanka wody. Po wysuszeniu i rozebraniu zapaliła się dioda płyty głównej, po czym pokazał się ekran wejścia do biosu. niestety Palmrest, a dokładnie klawiatura nie działała poprawnie, zacinała się, większość klawiszy nie działało. Można było zdjąć nity i wymienić samą klawiaturę, ale w tym wypadku otrzymaliśmy palmrest na podmiankę i klawisze do spolszczenia. Lenovo s145 wyczyszczony, z nową pastą trafił do klienta. wszystko działa.




Komentarze
Prześlij komentarz